Kategorie: Wszystkie | Galeria zdjęć
RSS
środa, 26 listopada 2008
Dziękujemy za dyskusję o przestrzeni publicznej

Szanowni Państwo

 

Dziękujemy za Państwa aktywność na blogu poświeconym kondycji przestrzeni publicznej.

Dyskusję na temat obecności reklamy w naszych miastach rozpoczęło ustawienie nośnika reklamowego w al. Ujazdowskich w Warszawie, przed zabytkowym pałacykiem Lesserów. Jednak wymiana poglądów na temat kształtowania przestrzeni publicznej odbywała się nie tylko tu - na stronie „wspólnej przestrzeni”, ale na łamach gazet codziennych i branżowych, przybliżając nas do konferencji Bram Kraju, poświęconej reklamie i informacji komercyjnej w mieście.

Przed konferencją „Reklama w mieście – miasto w reklamie” nośnik sprzed pałacyku Lesserów został zdemontowany, a w tym czasie na wyremontowanym Krakowskim Przedmieściu stawał pierwszy nowoczesny kiosk i słup reklamowy. - To gest symboliczny. Chcieliśmy pokazać, że przy pomocy prostych rozwiązań można pogodzić reklamę i ład przestrzenny - powiedział w czasie konferencji wiceprezes AMS Marek Kuzaka.

Ta symboliczna zmiana warty pokazuje kierunek zmian, które powinny dokonać się w prawie, ale też zmian w podejściu samorządów, firm reklamy zewnętrznej i samych mieszkańców do obecności reklamy i informacji w przestrzeni miast. Wierzymy, że podczas konferencji zaprezentowane zostały szanse i możliwości ale także gotowe rozwiązania, które służyć będą poprawie jakości przestrzeni publicznej.

 

Zamykając funkcjonowanie bloga „wspólna przestrzeń” nie kończymy jednak dyskusji na temat roli i miejsca reklamy i informacji komercyjnej w przestrzeni publicznej. Chcielibyśmy, aby praktyczny wymiar tej dyskusji przeniósł się na nasze ulice, gdzie profesjonalnie zorganizowana reklama zewnętrzna będzie systematycznie wypierać tę, która budzi kontrowersje i zaburza ład przestrzenny miasta.

 

Redakcja

 



 

14:45, wspolnaprzestrzen
Link
wtorek, 28 października 2008
Regulacje prawne w zakresie informacji i reklamy wizualnej w przestrzeni publicznej. Zarys problemu.
W ostatnim czasie wiele pisze i mówi się o konieczności zaostrzenia prawa dotyczącego obecności reklamy w przestrzeni publicznej. Wynika to przede wszystkim z nieustannie rosnącej obecności reklamy w przestrzeni. Najwięcej emocji budzą wielkie, zakrywające okna siatki, nowobudowane tablice wielkoformatowe oraz tysiące szyldów i tabliczek zaśmiecających miasto. Powszechna krytyka działań „reklamiarzy”, jak nazywa się firmy zajmujące się budową i eksploatacją systemowych nośników, udziela się zwłaszcza dziennikarzom. Rodzą się także rozmaite inicjatywy obywatelskie, np. powstają stowarzyszenia mające na celu „odbicie przestrzeni publicznej z rąk firm outdoorowych”. Postulują one m.in. stworzenie aktu prawnego, który „całościowo regulowałby problem estetyki przestrzeni publicznej na wzór rozwiązań stosowanych w zachodniej Europie”. W trend ten wpisują się również władze Warszawy, które od kilku miesięcy zapowiadają zgłoszenie projektu nowelizacji ustawy o samorządzie gminnym mającego ukrócić reklamową „wolną amerykankę”.

12:03, wspolnaprzestrzen
Link Komentarze (1) »
piątek, 03 października 2008
Dlaczego billboardy są ładne?
No, tak. Billboardy są brzydkie, źle zaprojektowane, krzykliwe, stawiane w miejscach najmniej do tego odpowiednich, prowokujące, jest ich za dużo, są przeładowane informacjami, rzadko z ich natłoku można wyłowić ciekawy projekt, zaśmiecają miasto, by poprawić ich widoczność przycina się drzewa, umieszczane przy drogach są częstą przyczyną stłuczek i wypadków. Ponadto są narzędziem w rękach agresywnych reklamodawców, mającym na celu zwiększenie poziomu sprzedaży towarów i usług, słowem wyciągnięcie od każdego z nas jak największej ilości pieniędzy. Tak w skrócie można przedstawić najczęściej opisywane argumenty przeciwników reklamy zewnętrznej. Paradoksalnie, nawet jej najbardziej zagorzali zwolennicy nie mogą się z tymi argumentami nie zgodzić. To wszystko jest niestety prawdą.

12:04, wspolnaprzestrzen
Link Komentarze (18) »
poniedziałek, 29 września 2008
Dlaczego billboardy są brzydkie?
O ilości billboardów, szyldów, bannerów, siatek wielkoformatowych i innych nośników reklamy zewnętrznej mówi się ostatnio dużo. Rzadko natomiast omawiane jest to, co właściwie na tych nośnikach się pojawia i dlaczego wygląda właśnie tak, a nie inaczej. A w końcu treść billboardów, ich wygląd i ogólna estetyka w nie mniejszym stopniu co ilość tablic wpływa na wygląd miejskiej przestrzeni.

11:11, wspolnaprzestrzen
Link Komentarze (9) »
środa, 17 września 2008
Miasto w mikroskali
Miasto w mikroskali Śledząc liczne dyskusje w prasie i na różnych forach internetowych - również na Wspólnej Przestrzeni - odnoszę wrażenie, że przywykliśmy myśleć o mieście w kategorii makroskali: wielkich problemów, potężnych inwestycji i kompleksowych rozwiązań. Jest w tym oczywiście dużo racji, bo to właśnie poradzenie sobie z tymi problemami wymaga na ogół największych nakładów pracy i funduszy. Dziwne zatem nie jest, że właśnie ta tematyka często pojawia się w mediach. Takim “kompleksowym” tematem jest również reklama zewnętrzna.

08:50, wspolnaprzestrzen
Link Komentarze (19) »
środa, 10 września 2008
Dwa punkty widzenia
Początek mojej pracy zawodowej w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych, zbiegł się w czasie z powrotem polskiej reklamy. Zarówno ja, jak i wszyscy moi współpracownicy byliśmy wówczas zafascynowani tym zjawiskiem i traktowaliśmy je jako powiew “wielkiego świata”, prawdziwy powrót do Europy. Dziś po blisko dwudziestu latach niemal z rozrzewnieniem wspominamy – nieporadne z dzisiejszego punktu widzenia – spoty ZREMBu, którego oferta zawsze na czasie, Prusakolepu, pierwszą polską kampanię outdoorową: “IBM – Powodzenia Polsko!” i inne prekursorskie kampanie. Patrząc wtedy na nie, nikt z nas nie spodziewał się jak szybko reklama stanie się bodaj najagresywniejszą branżą, wciskającą się w nasze codzienne życie wszystkimi możliwymi kanałami.

09:48, wspolnaprzestrzen
Link Komentarze (29) »
piątek, 29 sierpnia 2008
Odpowiedź Zarządu AMS SA na list pani Elżbiety Dymnej

Warszawa 29 sierpnia 2008 r.

Pani                                      
Elżbieta Dymna
Prezes stowarzyszenia MiastoMojeAwNim


Szanowna Pani,

rozpoczynając akcję stawiania billboardu przed Pałacykiem Lesserów założyliśmy stronę www.wspolnaprzestrzen.pl, na której prowadzona jest dyskusja na temat przestrzeni publicznej i obecności w niej szeroko pojętej reklamy. Sądziliśmy i nadal uważamy,  że jest to właściwa platforma do prowadzenia dyskusji przez wszystkie środowiska zainteresowane szeroką tematyką zagospodarowania przestrzeni miejskiej.
Dlatego też wydawało nam się, że dla utrzymania właściwego poziomu i pluralizmu w dyskusji, jak najbardziej właściwe było umieszczenie na stronie linków do tych środowisk, które mają coś do powiedzenia w sprawie kształtowania naszej wspólnej przestrzeni, choćby nawet były to stanowiska niekoniecznie zbieżne z linią myślenia i działania naszej firmy.
Tym bardziej jest nam żal usunąć z naszej strony link do instytucji, która podziela troskę nie tylko o porządek informacyjny i reklamowy ale o ład krajobrazowy całego miasta. Rozumiejąc powody Pani decyzji, nie tracimy jednocześnie nadziei na inne wspólne działania w kierunku poprawy przestrzeni publicznej miasta.

Ustosunkowując się do Pani propozycji usunięcia konkretnych nośników ustawionych za zgodą właścicieli terenów i na podstawie konkretnych decyzji administracyjnych, przyznaję że w istniejącym stanie rzeczy byłby to szlachetny gest. Niestety z punktu widzenia realiów rynku nie jest to działanie racjonalne. Bowiem w miejsce usuniętych nośników stanęłyby nośniki naszej konkurencji i sytuacja dalej wyglądałaby tak samo. Dlatego właśnie zależy nam na unormowaniu sytuacji reklamowej w sposób kompleksowy i systemowy, a nie oparty na działaniach doraźnych i nie rozwiązujących sedna problemu.
Od 2005 roku do płowy 2007 roku, z względu na toczone rozmowy z władzami stolicy na temat możliwości uregulowania obecności reklamy wstrzymaliśmy się z inwestycjami w Warszawie licząc, że za pozytywnym przykładem pójdą inni. Niestety okazało się, że nie tylko natura, ale także i przestrzeń publiczna nie znosi próżni. W tym samym czasie istotnie bowiem wzrosła liczba reklam wielkoformatowych w Warszawie.
Jak zatem widać, proste kroki nie rozwiążą problemu.
Wyjściem wydaje się być wszechstronny dialog wielu stron, który powinien stać się przyczynkiem do wypracowania consensusu różnych środowisk zajmujących się obecnością reklamy w przestrzeni publicznej.
I do takiego rozwiązania serdecznie wszystkich zachęcamy.

Marek Kuzaka

20:23, wspolnaprzestrzen
Link Komentarze (19) »
List pani Elżbiety Dymnej, prezes stowarzyszenia "MiastoMojeAwNim"

Warszawa, 25.08.2008.

Pan Piotr Parnowski
Prezes firmy AMS.SA
Pan Marek Kuzaka
Wiceprezes Zarządu

Szanowny Panie Prezesie,

chciałam serdecznie podziękować za propozycję odpłatnej moderacji forum dyskusyjnego na stronie www.wspolnaprzestrzen.pl i za zlinkowanie tej strony ze stroną naszego stowarzyszenia. Odbieram ten gest jako wyraz co najmniej częściowej zbieżności poglądów w kwestii konieczności natychmiastowej regulacji rynku reklamy zewnętrznej w Polsce.

Niestety, w świetle ostatnich wydarzeń związanych z ustawieniem przez Pańską firmę billboardu w Al. Ujazdowskich w Warszawie, a w szczególności medialnego pozycjonowania się AMS jako podmiotu inicjującego w ten sposób działania na rzecz obrony przestrzeni publicznej w Polsce, po konsultacjach z członkami stowarzyszenia, bardzo proszę Pana o usunięcie tego linku z w/w strony.

Od początku naszej działalności spotykamy się z twierdzeniami, że nasze stowarzyszenie jest świadomie wykreowanym elementem długookresowej strategii PR którejś z firm outdoorowych. W chwili obecnej nasze działania i kampania medialna, prowadzona przez Pańską firmę stały się na tyle zbieżne, że wydaje się to potwierdzać takie podejrzenia. Proszę w związku z tym o zrozumienie mojej prośby.

Jednocześnie, odnosząc się z pełnym szacunkiem do dotychczasowych działań firmy AMS w obronie przestrzeni publicznej, nieśmiało pozwalam sobie zaproponować nieco inną strategię postępowania. Zamiast niszczenia kolejnego fragmentu miejskiego krajobrazu w celu zwrócenia uwagi na problem, firma AMS mogłaby usunąć dobrowolnie kilka nośników z najbardziej kontrowersyjnych miejsc (np. z terenu liceum im. Batorego) i nagłośnić medialnie ten fakt, wzywając konkurentów do podobnych działań. Jestem pewna, że echo takiego posunięcia byłoby nie mniejsze, niż to powstałe po ustawieniu tablicy przy pałacyku Lesserów, nie rodząc jednocześnie podejrzeń o próbę przekucia strategicznego błędu w PR-owy sukces. Z pewnością gest taki spotkałby się również z wdzięcznością mieszkańców Warszawy. Wierząc w szczerość intencji Pańskiej firmy, pozostaję z nadzieją na przyszłą, bardzo owocną współpracę.

Z poważaniem,

Elżbieta Dymna

Prezes stowarzyszenia MiastoMojeAwNim.pl

20:11, wspolnaprzestrzen
Link
wtorek, 26 sierpnia 2008
Reklama tak czy nie ?

Dlaczego w miastach mamy do czynienia z reklamą? Czemu na każdym kroku
i za każdym rogiem czeka na nas jakaś informacja podana w mniej lub bardziej wysublimowanej formie?


Odpowiedz jest bardzo prosta. Otóż miasto jest naturalnym skupiskiem odbiorców reklamy. Do nich, ze wszystkich stron, kierowana jest informacja w postaci reklamy różnej jakości i w bardzo różnej formie.
Ta różnorodność i pełna reklamowa dowolność wynikająca z niedoskonałości prawa oraz niezdecydowania samorządów co do sposobu kształtowania przestrzeni miejskiej  zakładającej obecność nośników reklamowych sprawia, że nasze miasta stają się coraz bardziej zastawione, obklejone i obwieszone wszystkim co pozwala na eksponowanie informacji.
- Jestem przeciw chaosowi – mówi Jakub Wacławek – architekt i prezes Oddziału Warszawskiego SARP -  zatrzęsieniu billboardów, bannerów różnych formatów, olbrzymich nośników na stalowych nogach wyrastających dosłownie wszędzie. Nigdzie tylu nie widziałem! Opowieści firm, że te wszystkie reklamy promują jakieś wyższe wartości, należy między bajki włożyć. Nie widzę też różnicy między reklamą profesjonalną, jak swoje billboardy nazywają firmy outdoorowe, a nieprofesjonalną, czyli pozostałą. Obie zaśmiecają miasta i rozpraszają uwagę kierowców na drogach, zagrażając bezpieczeństwu. (wypowiedź dla Rzeczpospolitej z 12 listopada 2007 r.)
Z jednej strony mamy oburzenie fachowców, prasy i samorządów - głosy potępiające ilość i jakość otaczających nas zewsząd reklam, z drugiej strony  wiemy, że reklamy są potrzebne i co ważne, że są atrakcyjne i przez zdecydowaną większość akceptowane.
I jak pokazują badania wcale nie jest to nielogiczne.
Otóż mieszkańcy Warszawy, w której lokowane jest 30 % wydatków na reklamę uważają, że ograniczenia powinny dotyczyć reklamy na terenach zabytkowych (78,2% badanych), reklam postawionych bez zgody miasta (74,2%) i reklam nieprofesjonalnych (74,7%), czyli rozklejanych i montowanych na dziko, bez szacunku dla estetyki, reguł rządzących projektowaniem reklam i często bez szacunku dla samego siebie.
Od dzikich i nielegalnych, mieszkańcy odróżniają reklamy stawiane zgodnie z kulawym i niespójnym niestety prawem. Na drugim biegunie znajdują się zatem reklamy wkomponowane w tkankę miejską jako elementy małej architektury i stawiane w sposób zorganizowany po uzyskaniu wszelkich zezwoleń i opinii - przygotowane zgodnie z regułami sztuki. Takie reklamy, zdaniem 74 % badanych, są naturalnym elementem krajobrazu miasta.
Choć badania te mają już 4 lata dane liczbowe ilustrujące stosunek mieszkańców do reklam raczej nie zmieniły się znacznie.
Zdaniem Lecha Kaczonia, prezesa Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej – Reklama w mieście przynosi przy tym wymierne korzyści nie tylko firmom outdoorowym. Tak przynajmniej jest w zachodnich krajach UE i w USA. Tam korzystają na niej także miasta i ich mieszkańcy. Miasta nie tylko nie wydają pieniędzy na nośniki, ale mają w umowach zagwarantowane, że stawiające je firmy pokryją koszty estetycznych wiat, koszy na śmieci, zadaszeń itp., służących wszystkim. Samorządy naszych miast próbują konstruować umowy uwzględniające wyposażenie miasta ale mamy niedopracowane przepisy dotyczące działalności publiczno-prywatnej. (wypowiedź dla Rzeczpospolitej z 12 listopada 2007 r.)
Dlatego nie tylko firmom outdoorowym, ale głównie samorządom powinno zależeć na takich zmianach prawa, które pozwolą na włączenie reklamy w system miejski, tak jak poradziły sobie z tą kwestią inne kraje, gdzie nośników jest mniej, ale są nowocześniejsze i bardziej wydajne, a meble miejskie są stawiane i utrzymywane przez firmy outdoorowe w zamian za zyski z reklam.

W miastach jest zatem miejsce na reklamę niosącą przekaz w sposób zorganizowany i profesjonalny. Taka reklama jest potrzebna w sferze informacyjnej i estetycznej jako element wystroju i organizacji przestrzeni publicznej.
I jeszcze na koniec tytułem podsumowania opinia Elżbiety Dymnej – prezes fundacji „Miasto moje a w nim”: W miejskiej przestrzeni jest miejsce na reklamę. I to coraz bardziej nowoczesną. Ale występującą w mniejszej ilości niż obecnie. A przede wszystkim estetyczną i pomysłową, która urozmaici przestrzeń, ale jej nie oszpeci. Przecież w agencjach reklamowych nie brakuje kreatywnych twórców, plastyków opracowujących interesujące projekty, np. tramwaj jeżdżący po ulicach Warszawy zaaranżowany na domowe wnętrze, do którego aż miło wsiąść. Ale reklama powinna być trzymana w ryzach. Muszą ją regulować jasne i konkretne przepisy, wtedy raczej nie będzie nikomu przeszkadzać. Nie może być tak, że wielkie nieestetyczne płachty lub ogromne billboardy zasłaniają zabytkowe kamienice czy pomniki. To jest niedopuszczalne i trzeba to zmienić (wypowiedź dla Życia Warszawy z 24 lipca 2008 r.)

Rozpocznijmy zatem dyskusję o tym co zrobić i jak, aby reklamy mogły stać się jak najbardziej naturalnymi elementami wystroju miasta – częścią jego przestrzeni.


Wykorzystano badania SMGKRC z 2004 roku

Redakcja

15:32, wspolnaprzestrzen
Link Komentarze (9) »
środa, 13 sierpnia 2008
Wspólna przestrzeń - kogo to obchodzi?

Witamy wszystkich, którym leży na sercu troska o wspólną przestrzeń. Chcemy, by ta strona była miejscem do wymiany poglądów, prezentowania różnych stanowisk i wizji tejże przestrzeni, szczególnie w kontekście pojawiających się w niej reklam. Na początek oświadczenie AMS SA. Zapraszamy do dyskusji.

Redakcja

15:45, wspolnaprzestrzen
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2